Pierwszy poznański Code Retreat drukuj
Ostatniej soboty odbył się w Poznaniu Code Retreat. Kto nie był a interesuje się sprawnym programowaniem niech żałuje. Przez cały dzień odbyliśmy pięć sesji podczas których można było podejrzeć jak do programowania podchodzi się w różnych ‘zakładach produkcyjnych’.
Dla tych co nie wiedza o czym mowa – Code Retreat to takie ekstremalne programowanie w parach. Główną zaletą Pair Programmingu jest to, że zwykle dwie osoby generują trzy razy więcej pomysłów niż jedna. Dzieje się tak dlatego, gdyż zwykle każdy ma inny bagaż doświadczeń więc też inne spojrzenie na zadanie które nas czeka. Jednak gdy programujemy w parze przez dłuższy czas to doświadczenia stają się wspólne, więc ta zaleta się niejako wypala. Podczas Code Retreat zmieniamy pary pięć razy. Za każdym razem widać inne podejście do problemu.
Poznański event był świetnie przygotowany. Zgodnie z zasadą ‘no pizza’ zapewniono profesjonalny katering, co niesamowicie podnosi rangę spotkania w umysłach uczestników. Ma się poczucie że to nie są jakieś luźne pogaduchy :) Należą się duże brawa organizatorom jak i sponsorom.
Dla mnie pewnym niedostatkiem był jednak brak jakichś wspólnych przerywników po każdej sesji. Czy to w formie retrospekcji, czy choćby krótkiego podsumowania. Aby ze spotkania wynieść jak najwięcej, powinniśmy decydować przed sesją co konkretnie chcemy przećwiczyć, czego nowego nauczyć lub co utrwalić. Wówczas para ma możliwość skupić się na rzeczywistym problemie, a nie grze w życie (ileż to można grać…). Krótka retrospekcja po sesji pozwala na pewne podsumowanie – będące też odcięciem jednego doświadczenia od następnego, podobnie jak usunięcie kodu stworzonego podczas sesji. Stajemy wówczas do następnej potyczki z gotowymi przemyśleniami, jakby na czysto.
Bardzo ciekawe za to były dyskusje w przerwie na lunch. Grupa podzieliła się na dwa bloki, jedni dyskutowali o zaletach bądź wadach BDD, druga część o Pair Programmingu. Ponieważ skrót BDD był dla mnie nie do końca zrozumiały, dołączyłem do pierwszej grupy. W następnych sesjach ćwiczyłem już BDD zamiast TDD :) Ciekawe też jak się udała druga dyskusja, gdyż po komentarzach uczestników w stylu ‘to teraz ty pisz bo ja pisałem cały czas’ lub ‘jeszcze nic nie napisałem’ wnioskowałem, że nie wszyscy ćwiczyli poprawny Pair Programming. Alex Bolboacă na swoim blogu pisze, że zmiany przy klawiaturze podczas Code Retreat powinny następować częściej niż co 15 minut.
Generalnie cała impreza była udana. Przy moim deficycie czasu, myślę, że udział w tym spotkaniu to był czysty zysk.