Prezentacja - GeeCON 2011  drukuj

Autor: Krzysztof Konwisarz
Tagi:

Ostatnia środowa pogadanka była podsumowaniem konferencji GeeCON 2011. Tym razem w trochę mniej formalny sposób przegadaliśmy to czego udało się nam przez te trzy dni doświadczyć. Jako, że nie wszyscy deweloperzy z firmy mieli okazji być na GeeCONie, stanowiło to także szybkie wprowadzenie dla nich.

Pogadankowa prezentacja tym razem była elementem zawierającym mniej dydaktycznych treści niż zwykle – kilka ukrytych slajdów z tekstem przy niektórych sesjach. Całość stymulowała jednak pamięć prowadzących (duetu autora postu i Krzysztofa Kachela) całkiem nieźle. A efekt końcowy niech już oceni reszta uczestników spotkania (komentarze pls! ;) ). Nie da się też nie wspomnieć o pierwszych wrażeniach używania Prezi… przyjemny i naturalny interfejs, aż chce się robić prezentacje. Nie jest to narzędzie na każdą sytuację, ale już można zacząć szukać pretekstu do jego ponownego użycia.

Z kilku ‘slajdów’ wypadałoby się wytłumaczyć:
- niektóre mają na celu wzbudzić zazdrość nieobecnych :)
- na miano idola zasługują także organizatorzy konferencji, z jednym z nich szczególnie bliskim Espeo.
- skreślony plan community day konferencji nie jest absolutnie żadnym zarzutem co do jego zawartości. Pokazuje jedynie, że nawoływania smoka wawelskiego w ten pogodny dzień okazały się silniejsze niż chęci do przyswajania wiedzy i umiejętności.
- “Who watches the watchmen” Tomka Kaczanowskiego nadrobione po konferencji dzięki wpisowi na blogu.

Odnośnie merytorycznej części garść spostrzeżeń:
- Spring jako ogół technologii poza tym, że rozbudowuje się i tworzy abstrakcje ponad kolejnymi zagadnieniami tworzenia aplikacji, zaczął też bardziej dbać o wygodę użytkowania. Patrząc na wprowadzenie obsługi środowisk wygląda to trochę jakby nadganiał za młodszymi frameworkami.
- “New Ideas for Old Code” Hamleta D’Arcy – jedna z odświeżających sesji miękkich. Nie byłeś – obejrzyj. Byłeś – obejrzyj jeszcze raz. W sieci żadne nagranie nie jest jeszcze dostępne, ale to raczej kwestia czasu.
- Lift i Play czyli bezpośrednia konkurencja dla Grails i Spring Roo pewnie też. Niektórzy już nie mogą się doczekać momentu gdy dane im będzie sprawdzić je w boju.
- świetny prowadzący Jim Webber i jego kopniak w kierunku SOA – sesja sama w sobie warta odwiedzenia GeeCONa. Delikatnie wyciągnięty morał z tej godziny: “dobieraj odpowiednie narzędzie w zależności od sytuacji; ciężkie, enterprise’owe technologie często nimi nie są”. Warto obejrzeć ^2.
- współbieżność nie musi być straszna. Jest to tym istotniejsze, że z czasem nie będzie już od niej ucieczki.

A w przyszłym roku – Poznań?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane jest wypełnienie pól oznaczonych symbolem *.

*


Poleć znajomemu



* - pola wymagane